rodzicielstwo

Jak poradzić sobie z poczuciem winy w 5 prostych krokach?

Jestem mamą. Mam trójkę dzieciaków, 3-letnie bliźniaki i 14-miesięcznego synka. Do tego jestem ambitną kobietą, która chce być aktywna zawodowo i rozwijać swój biznes. Możesz się domyślić co z tego dla mnie wynika. Otóż pewnie tak jak większość kobiet, mam problem z godzeniem wielu różnych potrzeb, w tym swoich i bliskich mi osób.

Od kilku dni łapię się na tym, że ilekroć odwożę najmłodszego synka do niani, pojawia się we mnie poczucie winy. Postanowiłam zmierzyć się z tym uczuciem i przejść z Tobą proste ćwiczenie, do którego wykonania również serdecznie Cię zachęcam.

Ale zanim przejdziemy do ćwiczenia, najpierw słów kilka o poczuciu winy. Lubię poczucie winy zestawiać z poczuciem odpowiedzialności, żeby poprzez kontrast lepiej zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. A chodzi o to, że:

 

Kiedy masz poczucie winy:

  • Skupiasz się na nieprzyjemnych uczuciach
  • Angażujesz swoją energię w próbę radzenia sobie z tymi uczuciami,
  • Racjonalizujesz, usprawiedliwiasz się, użalasz się na sobą, krytycznie się oceniasz, wypierasz itp.
  • Jednym słowem tkwisz w miejscu i nic konstruktywnego nie robisz

 

Kiedy czujesz się odpowiedzialna za to, co zrobiłaś:

  • Bierzesz odpowiedzialność za skutki zaistniałej sytuacji
  • Szukasz konstruktywnych rozwiązań
  • Zadośćuczyniasz
  • Jednym słowem uczysz się na błędach, wyciągasz wnioski na przyszłość i ruszasz do przodu,

 

Zauważ w jakiej energii pozostajesz, kiedy masz poczucie winy a kiedy bierzesz na siebie odpowiedzialność za to, co zrobiłaś. Jest kolosalna różnica, co?

 

To teraz przyjrzyjmy się chwilę temu, co kryje się za poczuciem winy. Otóż kryje się za nim potrzeba troski o innych i przyczyniania się do ich dobra.

Czyli poczucie winy, zresztą jak każda inna emocja, jest dla nas sygnałem, że jakaś ważna potrzeba nie została zaspokojona.

 

Kiedy więc odczuwasz poczucie winy, możesz zamiast tak jak dotąd usprawiedliwiać się, wypierać, szukać winnych gdzie indziej itp. wziąć odpowiedzialność za to, co zrobiłaś i powiedzieć: „Jest mi smutno, że moim zachowaniem przyczyniłam się do Twojego cierpienia. Jak mogę Ci to wynagrodzić?” Widzisz różnicę? Czujesz ją?

 

To jeszcze chwilę o zaspokajaniu potrzeb. Za Marshallem Rosenbergiem, twórcą metody porozumienia bez przemocy, współistnieją w nas na poziomie psychicznym niejako dwie postaci: Decydent i Edukator. Decydent uruchamia się w momencie kiedy oceniasz swoją sytuację i decydujesz się na działanie, które zaspokoi jak największą liczbę potrzeb. Natomiast Edukator ujawnia się już po podjęciu decyzji, i wtedy daje nam znać, które potrzeby (wcześniej nie uświadomione) nie zostały zaspokojone przez podjęte działanie. Intencją Edukatora jest zadbać o nasz dobrobyt. Ale jak nam daje o tym znać? Ni mniej ni więcej tylko właśnie poprzez poczucie winy.

 

Ok. To teraz skoro już wiemy z grubsza jaki jest mechanizm działania poczucia winy, przejdźmy do wspomnianego ćwiczenia. To proste ćwiczenie polegające na przejściu 5 kroków.

 

Krok 1. Przypomnij sobie jakieś działanie z przeszłości, którego bardzo żałujesz, masz z jego powodu poczucie winy, itp. Co dokładnie czujesz, kiedy o nim myślisz?

Odczułam poczucie winy, kiedy odwiozłam dzisiaj synka do niani i sama pojechałam do domu popracować. Synek wcześniej spał przez 3 godziny, więc nie miałam za bardzo okazji pobyć z nim, tym bardziej, że jest teraz przeziębiony, bierze leki i nie chciałam go budzić, bo zależało mi, żeby dobrze wypoczął. Jednocześnie aktywuję się zawodowo po dosyć długiej przerwie macierzyńskiej i potrzebuję poświęcić czas, żeby na przykład napisać nowy artykuł dla moich Czytelników, co niniejszym czynięJ

 

Krok 2: Zastanów się, jakie potrzeby próbowałaś spełnić decydując się na nie.

Chciałam zaspokoić potrzebę aktywności zawodowej, rozwoju, inspirowania, wpływania na innych, pomagania im.

 

Krok 3: A jakich potrzeb to działanie nie zaspokoiło?

To moje działanie nie zaspokoiło potrzeby zatroszczenia się o synka, kiedy jest przeziębiony, spędzenia z nim czasu, bliskości, zabawy.

 

Krok 4: Co możesz zmienić w przyszłości w podobnej sytuacji, aby połączyć obie grupy potrzeb?

Następnym razem mogę przeznaczyć czas na pisanie artykułów, kiedy mój synek śpi, zamiast zajmować się domem, prać, prasować i gotować.

 

Krok 5: Czy twoje uczucia z punktu pierwszego się zmieniły lub zmniejszyły natężenie?

Tak, czuję się lepiej, czuję ulgę i radość, bo widzę w przyszłości szansę na zaspokojenie obu grup potrzeb jednocześnie.

 

Ok. Teraz Twoja kolej. Zrób to ćwiczenie dla siebie i na własnej skórze przekonaj się, jak można się czuć zamieniając poczucie winy w poczucie odpowiedzialności.

 

To kiedy ostatnio czułaś się winna?

 

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz być na bieżąco z informacjami na temat świadomego budowania takiego życia zawodowego i osobistego, jakich pragniesz, byłoby super, jeśli dołączysz do grupy na Facebooku Kobieta Spełniona.

Nasza grupa to idealne miejsce, aby zadawać pytania, prosić o wsparcie, albo o motywację do działania.